|
Dzisiaj w
Polsce bardzo trudno jest poczuć hip hop – ten prawdziwy,
regionalny, osobisty, tworzony dla zabawy, własnej przyjemności i
przede wszystkim z przekonaniem, że jest to coś niezwykle ważnego i
cudownego. Rap, dj’ing, graffiti, b-boy’ing, taniec sam w sobie –
niegdyś wszystkie te elementy były jednym organizmem, których
połączenie stanowiło swoisty kosmos. Dziś każdy z nich oddycha
samodzielnie. Wszystko się spłyca, brakuje pamięci i miłości do hip
hopu, poczucia, że on jest przecież w nas i to my nim jesteśmy. Całe
szczęście, że są wśród nas jeszcze osoby, które w chwilach
zwątpienia w cały ten kosmos, potrafią pokazać nam jego piękno ...
Piotr Bańkowski „Baniak”, tancerz, pedagog, ale przede wszystkim
choreograf poznańskiego Teatru Tańca Zakręconego, artysta. Swoją
przygodę z tańcem rozpoczął w 1984 roku, jak sam mówi – to właśnie
wtedy powiedział sakramentalne „tak”. Niebanalny, zabawny, o
niecodziennym wyglądzie i stylu bycia, człowiek, który cały jest
tańcem ...
Magda:
Kim jest Piotr Bańkowski?
Piotr Bańkowski:
To zależy o co pytasz. Na pewno zwariowanym 'old schoole'm', który
bawi się swoją pracą. Moją pasją jest tworzenie, budowanie projektów
artystycznych o różnym zabarwieniu. Teraz wróciłem do swoich
korzeni, czyli kultury hip-hop i w niej odkrywam siebie na nowo...
Gdzieś po drodze przygody z tańcem zajmowałem się też innymi
dziedzinami sztuki tanecznej np. współczesny rap dance. Próbowałem
też aktorstwa, śpiewu, studiowałem muzykę, wszystko to jednak
kierowało mnie w stronę tańca.
Magda:
TTZ - co to takiego?
Piotr Bańkowski:
TTZ - Teatr Tańca Zakręconego to ludzie, najczęściej młodzi,
tancerze, którzy tworzą wizerunek tej nazwy. Jego działalność
rozpoczęła się jesienią 2002 roku, jako alternatywa dla innych
teatrów tego typu. Propaguje wszystkie elementy, które związane są z
ruchem artystycznym wywodzącym się z ulicy, ale przede wszystkim
działania związane z tańcem ulicznym, np. street dance, street jazz,
hip hop, breakdance, electricboogie i top dance. Na początku teatr
miał ograniczać się tylko do tańca, ale w projektach chętnie biorą
udział też inni artyści zajmujący się np. freestyle'm, beatboxe'm,
rymowaniem, malowaniem itp. Ludzie przychodzą i odchodzą, tylko
niektórzy zostają – to właśnie te osoby, które tworzą TTZ.
Magda:
Jak myślisz, dlaczego akurat taniec spełnia w twoim życiu tak
istotną rolę?
Piotr Bańkowski:
Taniec to ja, ja to taniec. On mnie nakręca, daje motor do
działania, po prostu to moje życie!!!
Magda: Czy to rzeczywiście jest tak, że gdy rozpocznie się przygodę
z tańcem, później nie można jej skończyć, choćby nawet bardzo mocno
się chciało? Czy właśnie dlatego zostałeś choreografem i pedagogiem?
Piotr Bańkowski:
Tak, to działa jak narkotyk, pozytywnie uzależnia. Trudno rozstać
się z tańcem, nawet jeśli z różnych powodów musisz odpuścić, zawsze
do Niego wracasz w jakiś sposób. Taniec to miłość na całe życie! Z
kolei praca z młodymi ludźmi sprawia, że sam, pomimo wieku czuje się
młody (śmiech), to wielka siła napędowa do dalszej pracy.
Magda: Muzyka ...
Piotr Bańkowski:
Każda dobra Słucham muzyki poważnej, czarną muzę, lubię polskie
dobrze przyprawione Schaby, itp. i szczery polski hip hop,
oczywiście old schoole.
Magda: Zostałeś zaproszony wraz z TTZ na tegoroczny Bruk Festiwal.
To wielkie wyróżnienie dla całej grupy. Jak do tego doszło?
Piotr Bańkowski:
Jak wiesz w marcu mieliśmy premierę "Kontrastów". Było ono
rejestrowane. Kiedy Piotr Ostaszewski, dyrektor artystyczny tego
festiwalu zawitał do Poznania, wspólnie obejrzeliśmy nasz materiał i
doszedł do wniosku, że warto pokazać ten spektakl właśnie tam, wśród
innych tego typu projektów.
Magda: Jak podchodzisz do tego typu przedsięwzięć?
Piotr Bańkowski:
Nie bierzemy udziału w ogólnopolskich zawodach, czy konkursach
tanecznych, gdyż z doświadczenia wiem, że najbardziej wartościowe
jednostki i tak nigdy nie zostaną docenione. Kiedyś myślałem, że to
bardzo ważne, by zdobywać nagrody i tytuły. Dziś jednak wiem, że
najważniejsze to robić coś, co się kocha i dzięki czemu człowiek
może się realizować bez względu na to, czy ktoś przyklei do mnie 3
lub 15 miejsce na jakimś turnieju.
Magda: Projekty TTZ ...
Piotr Bańkowski:
O naszych projektach, zarówno byłych, jak i obecnych można
przeczytać na naszej nowej stronie internetowej www.ttz.pl. Teatr
Tańca Zakręconego ma na swoim koncie bardzo wiele pokazów,
uczestniczy w festiwalach teatralnych m.in. w Międzynarodowym
Festiwalu Teatrów MALTA Poznań, Międzynarodowych Warsztatach Tańca i
Biennale Tańca w Poznaniu. Pojawiamy się również na międzynarodowych
targach w Berlinie dając oprawę polskim artystom , gdzie jesteśmy
mile i wysoko oceniani przez obserwatorów. Co do przyszłości to mogę
tylko zdradzić, że mam trzy pomysły i jeszcze nie wiem, czy
będziemy realizować je wspólnie, czy też damy im żyć samodzielne.
Jak na razie to wielka tajemnica ...
Magda: Czy możesz powiedzieć coś więcej odnośnie ostatniego
przedstawienia „Kontrasty”, które realizowałeś wraz z tancerzami TTZ
i raperami Q – Składu, a którego premiera odbyła się w poznańskim
Centrum Kultury Zamek pod koniec marca tego roku?
Piotr Bańkowski:
Przedstawienie Kontrasty dotyka wiele aspektów otaczającego nas
świata, poprzez co stawia nas w pozycji ciągłych wyborów i uczenia
się lawirowania między tym, co akceptujemy, a tym, co nam nie
odpowiada, ale należałoby tolerować, czy akceptować. Zadajemy
pytania, które stawia młody człowiek zderzający się z tandetom i
biegiem szczurów. Czy konsumować biernie masową pop kulturę, czy
samodzielnie działać, tworząc własną wizję artystyczną? Czy dążenie
za wszelką cenę do kariery, czy satysfakcjonujące pokonywanie
swojego świata. Czy brać, czy nie brać narkotyki, aby nie widzieć
głupoty i zła? Myślimy, że każdy musi odpowiedzieć sam na te
pytania. A my pokażemy, co my wybraliśmy.
Magda |